Nieudany makijaż permanentny – co dalej?

Makijaż permanentny, zwany też mikropigmentacją lub pigmentacją estetyczną, to bardzo dobry i popularny sposób tuszowania mankamentów urody lub też jej podkreślenia. Zdarza się jednak, że źle wykonany makijaż może nas oszpecić. Czy można temu zaradzić? Gdzie udać się po pomoc? Na pytania odpowiada Marta Czerkawska-Burgs, właścicielka, kosmetolog i linergistka w Enklawa Institute.

Pani Marto, udany makijaż permanentny to piękne, ale też subtelne podkreślenie naszego wyglądu i urody. A co robić, gdy ten makijaż jest źle wykonany?

Nieudany makijaż permanentny można poprawić lub usunąć kilkoma metodami, w zależności od stopnia błędu, użytych pigmentów i czasu, jaki minął od zabiegu. W Enklawie najczęściej stosujemy usuwanie laserowe ze względu na najwyższą skuteczność tej technologii. Natomiast w przypadku np. choroby nowotworowej wyklucza się takie usuwanie. Wtedy proponujemy Remover Touch, czyli usuwanie za pomocą specjalnego preparatu, który z każdą kolejną sesją „podciąga” pigment wyżej, aż do całkowitego usunięcia.

Jak zatem przebiega usuwanie takiego makijażu?

Laserowe usuwanie makijażu permanentnego jest najskuteczniejszą metodą na usunięcie ciemnych pigmentów. Zabieg zazwyczaj wymaga kilku sesji, natomiast my najczęściej wykonujemy dwie. Może się jednak zdarzyć, że w trakcie zabiegu barwnik granatowy, po użyciu lasera, przekonwertuje swój kolor na czerwony. W takim wypadku, kolejna wizyta polega na usuwaniu tego czerwonego koloru inną głowicą laserową. Zabieg może wtedy powodować lekkie zaczerwienienie lub strupki. Kolejny można wykonać po około 8 tygodniach.

Jeśli chodzi o usuwanie removerem chemicznym, to polega to na tym, że specjalne preparaty rozpuszczają pigment i wydobywają go na powierzchnię skóry. Jest to bardzo skuteczny sposób na jasne pigmenty, których laser nie jest w stanie usunąć. W tym przypadku proces usuwania jest stopniowy i wymaga kilku sesji.

Czy są inne metody, dzięki którym można poprawić błędy niedoświadczonej osoby wykonującej makijaż?

Tak. Taką metodą jest kamuflaż nieudanego makijażu. W niektórych przypadkach można zastosować pigmenty w odcieniu skóry, aby zamaskować błędy, ale nie zawsze jest to możliwe. Kolory niebieskie możemy neutralizować kolorem pomarańczowym, zaś czerwone brwi kolorem oliwkowym.

Możliwe jest także użycie korektora dla wyrównania delikatnych nierówności. To dobra metoda dla tych osób, które nie mogą lub nie chcą poddać się usunięciu makijażu.

A co robić po nieudanym makijażu permanentnym, zanim zdecydujemy się na któryś z tych zabiegów?

Przede wszystkim nie należy panikować. Pigment po pierwszym zabiegu często wygląda inaczej niż po pełnym wygojeniu. Proces gojenia trwa do 6 tygodni i w tym czasie z pewnością się rozjaśni. Nie należy również próbować usuwać go domowymi metodami. Może to spowodować blizny, z którymi już będzie ciężko walczyć. Łatwej usunąć makijaż, kiedy już się zagoi. W naszym Instytucie wspólnie z kosmetolog Kamilą Lizińską-Bloch przywrócimy piękno makijażu. Makijażem permanentnym zajmuję sie od siedemnastu lat i współpracuję wyłącznie z renomowaną marką Long Time Liner. Do tej pory wykonałam ponad 50 tysięcy makijaży, natomiast Kamila Lizińska Bloch to specjalistka od laseroterapii z certyfikatem i akredytacją brytyjską, współpracująca ze mną od 8 lat. Także każda osoba, która nas odwiedzi, trafi w bezpieczne ręce.

Dziękuję za rozmowę.